Mia i Roberta siedziały w swoich nowych pokojach i rozmawiały.
R:To dopiero pierwszy dzień tej okropnej szkoły a na dodatek mamy tu tkwić cały rok!-wrzasnęła Roberta.
M: rzeczywiście nie wiem jak to wytrzymam jak patrze na tych idiotów robią mi się zmarszczki niezdązyła skończyć bo nagle zobaczyła w drzwiach czarnowłosą dziewczynę przypominającą z wyglądu jej przyjaciółkę.
Mia i Roberta:Lupe!!!Co ty tutaj robisz?
L:jak to co?wprowadzam sie do waszego pokoju wygląda na to ze będziemy sie uczyc w tej samej szkole
R:o nie znowu szkoła jak o tym pomyśle robi mi się nie dobrze to ja pójde się przejść bye.
Tymczasem czerwonowłosa spacerowała po korytarzu aż nagle wpadła na pewnego chłopaka
R:Uważaj jak łazisz debilu!
D:Sama uważaj
R:ide stąd bo tu na kilometr coś jedzie
D:chyba ty-zachichotał się z lekką ironią Diego (bo tak nazywał sie owy chłopak)
R:Wal się
D:no prosze jaka odważna
R:no pewnie nie jestem tchórzem w przeciwieństwie do ciebie pewnie jest takim samym kretynem jak twój tatuś?!
D:uważaj co muwisz i lepiej nie zadzieraj ze mną!
R:Bo co?uderzysz mnie?
D:nie bije dziewczyn!-powiedział odchodząc od dziewczyny na co Roberta sie tylko dziwnie na niego spojrzała.
czwartek, 14 maja 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz